logo aaa
logol
thumbnail
Wielka rzeka narracji – Dzień Trzeci

Ostatni w tym roku wieczór Literaturomanii zdominowała eseistyka – licznie zebrana publiczność poznała nominowanych w tej właśnie kategorii – oraz poezja. Ta ostatnia w dwóch różnych odsłonach, w pierwszej o swojej twórczości opowiadał Piotr Sommer, w drugiej przy muzyce zespołu Chain Smokers autorskie wiersze recytował Andrzej Sosnowski. Zakończenie festiwalu uświetnił jazzowy Arokrawa Quartet.

 

- Literatura to również świadectwo czyjejś egzystencji – powiedział Krzysztof Mrowcewicz, nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii eseistyka za książkę „Małe folio”, poświęconą postaci Daniela Naborowskiego. – Właściwie to wiele hałasu o nic, bo ja opowiadam historię jednego wiersza – skomentował w rozmowie z prowadzącą spotkanie Martą Mizuro i dodał chwilę później: Stwarzanie nowych historii jest trudne, bo wszystkie zostały już opowiedziane, a to co nas otacza, to wielka rzeka narracji.


Jako drugi na Małą Scenę Teatru wkroczył Marian Sworzeń, autor „Opisu krainy Gog”, książki opowiadającej o twórczości i życiu Nikołaja Gogola. – Wiele podróżowałem po Ukrainie, bo o tej właśnie mało znanej części życia Gogola postanowiłem napisać – o tak zwanych „ukraińskich opowiadaniach”. Zwiedziłem wiele naprawdę malutkich miejscowości, do których docierałem nawet piechotą. Nie przytrafiło mi się nic złego, choć moja żona wyposażyła mnie na tę podróż w zestaw rad. Gdybym się do nich stosował, nie mógłbym opuścić hotelu – opowiadał autor.

 

Krystyna Czerni, nominowana za „Nietoperza w świątyni. Biografia Jerzego Nowosielskiego” opowiedziała o problemach,  na jakie natrafia się przy pisaniu biografii wielkiego artysty i niesamowitych zdarzeniach, które niespodziewanie ratują eseistę z opresji. – „Rewizja procesu Józefiny K. i inne lektury od zera” to książka, którą pisałem dla przyjemności, z wypiekami na twarzy, jako odskocznię od pisarstwa akademickiego – powiedział czwarty nominowany, Adam Lipszyc. Jako ostatni zaprezentował się reporter i fotograf Filip Springer, nominowany za książkę „Miedzianka. Historia znikania”. – Historia Miedzianki nie była historią do opowiedzenia zdjęciem, ale do opisania. Mnie interesuje pewna przestrzeń, która jest splotem pewnych zdarzeń – skomentował pytanie o poszukiwanie pomysłów na teksty.

 

„Autor! Autor!” pod tym właśnie tytułem odbyło się poetyckie spotkanie, którego głównym bohaterem był Piotr Sommer. – Czytając wiersze Piotra Sommera, należy właściwie nauczyć się czytać od nowa. Bez tej twórczości polska poezja ostatnich dwudziestu lat wyglądałaby inaczej, wyglądałaby gorzej – tłumaczył prowadzący dyskusję profesor Piotr Śliwiński. Autor odczytał publiczności między innymi wiersze z tomiku „Wiersze ze słów”, a także opowiadał o źródłach własnej twórczości, poetach lubianych i tych mniej oraz tym, co ważne w języku poetyckim.

 

Oficjalną część trzeciego, ostatniego dnia Nagrody Literackiej Gdynia uświetnił projekt muzyczno-literacki, w którym połączyli siły improwizujący Chain Smokers oraz ubiegłoroczny gdyński laureat specjalnej „Nagrody Osobnej” poeta Andrzej Sosnowski. Transowa, oparta na elektronicznym bicie, wspierana szaleństwem gitary elektrycznej czy saksofonu muzyka połączona ze stonowanym głosem recytującego Sosnowskiego, dostarczyła publiczności niezapomnianych wrażeń.

 

Myślę, że jasno dowiedliśmy, pomimo obaw związanych z piłką nożną, że literatura w Polsce ma się znakomicie – pożegnał gości prowadzący Lieraturomnie Michał Chaciński.

 


Copyright: MBP Gdynia

projekt: Ambermedia