logo aaa
logol
thumbnail
Pisarze przed i po fajrancie

Czy wiedzą Państwo kim jest pisarz po fajrancie? Czemu Magdalena Tulli pisze bardzo powoli? Czy będzie kontynuacja „Czarnego Ronda” Witolda Wedeckiego? Nad czym Andrzej Bart będzie pracować przez pół roku w Nowym Jorku?

 

Wiedzę tę posiadła publiczność Debaty Literackiej z udziałem autorów nominowanych do Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii proza, która miała miejsce 8 listopada w gdyńskim klubie Ucho.

 

No i widzicie? Współczesna proza ma się całkiem dobrze. Ludzie wciąż piszą, czytają, pytają… – taki oto komentarz można było zasłyszeć w gdyńskim klubie Ucho w grupie młodych ludzi tuż po kolejnej Debacie Literackiej z udziałem autorów nominowanych do Nagrody Literackiej Gdynia. Nieodparte było też wrażenie, że żywa dyskusja, pomimo dwóch i pół godziny, pozostawiła u nich swoiste uczucie niedosytu i znalazła swoją kontynuację w „knajpce”, do której się wybierali.

 
Tym razem, to licznie przybyli czytelnicy tak naprawdę wiedli prym w debacie, częstokroć zabierając głos, a nawet nadając momentami dość zaskakujący, ale interesujący tok rozmowie. – Jestem zachwycona. Na tak udanym wieczorze literackim dawno nie byłam. Niektórzy wręcz zadziwili mnie swoją wiedzą i przygotowaniem na temat omawianych książek. – nie kryła entuzjazmu Małgorzata Łukasiewicz, członek Kapituły Nagrody Literackiej Gdynia – Tak, padały przeróżne opinie. To była prawdziwa wymiana poglądów. Życzyłbym sobie takiego przebiegu na każdym podobnym spotkaniu – dodał z zadowoleniem przewodniczący Kapituły profesor Piotr Śliwiński. Grono reprezentantów jury uzupełniała niepowtarzalna profesor Alina Brodzka – Wald, której urzekające wypowiedzi zawsze euforycznie oklaskiwano.

 

Gośćmi honorowymi panelu byli oczywiście prozaicy. Witoldowi Wedeckiemu tak bardzo zależało na spotkaniu z publicznością, że nie baczył na nadmiar obowiązków i przyjechał nad morze aż z Gliwic… raptem na 4 godziny. Autor „Czarnego ronda” zapowiedział jeszcze dwie dalsze części tej książki, o ile znajdzie wydawcę.

 

Zasypywana pytaniami była Magdalena Tulli, tak samo zresztą jak prośbami o dedykacje na jej nominowanej „Skazie”, które z przyjemnością spełniała. Ze swady i poczucia humoru słynie Andrzej Bart, który ucinał sobie swobodne pogawędki z audytorium – Ostatnio głowiłem się nad hasłem w krzyżówce: pisarz po fajrancie. Myślę, może podróżnik?… Okazało się, że to czytelnik. – rozbawiał publikę. – Jeżeli Pan twierdzi, że jest naiwnym czytelnikiem i opowiada nam jednocześnie, że jeżdżąc nocą po Gdyni rozprawiał Pan ostatnio z kolegą o mitach, to ja gratuluję temu miastu takich mieszkańców! – komplementował chwilę później jednego ze swoich rozmówców, notabene przedstawiciela gdyńskiego stowarzyszenia kulturalnego A Kuku Sztuka. Winszować można także samemu pisarzowi, który niebawem umieści swoją powieść „Don Juan raz jeszcze” w ramach scenariusza, by następnie dokonano jej ekranizacji.

 

Cykl Debat Literackich dobiegł dopiero do półmetka. Już za tydzień tj. 15 listopada, o godz. 18:00, w klubie Ucho będzie się dyskutować o eseistyce. Spotkanie poprowadzą Paweł Śpiewak oraz Marek Bieńczyk. Natomiast 22 listopada Nagroda Literacka Gdynia wraz ze wszystkimi pisarzami oraz członkami Kapituły zawita do Warszawy, a dokładniej do Czułego Barbarzyńcy, by tam podsumować dotychczasowe spotkania.


Copyright: MBP Gdynia

projekt: Ambermedia